Prezydent Komorowski, jeśli nim zostanie, będzie łączył a nie dzielił. Kampania wyborcza jest bardzo ciekawym zjawiskiem. Zmienia kandydatów o 90 st. Na przykład, takie wcześniejsze podziały społeczeństwa na obywateli dobrze i źle wychowujących swoje dzieci oraz na tych, którym można pomóc i którym nie wolno pomagać nagle zniknęły. Bo przecież "prezydent będzie łączył a nie dzielił". In vitro powinno być finansowane, ale państwo ma prawo traktować wydatki z budżetu jako swoistą inwestycję, nie w stosunku do wszystkich, tylko w stosunku do tych, gdzie jest szansa, że się urodzą dzieci zdrowe i będą dobrze wychowane, wychowane na dobrych obywateli w przyszłości. [B. Komorowski, Debata z R. Sikorskim, Prawybory w Platformie Obywatelskiej, 21.03.2010] Cieszmy się. Zniknęły podziały na tolerancyjnych i homofobów. W oczach kandydata Komorowskiego wszyscy jesteśmy równi. Przecież prezydent Komorowski będzie łączył, a nie dzielił. Da nam związki partnerskie. I prawo do adopcji. Amen.