Dziś, 1 grudnia, obchodzimy międzynarodowy dzień walki z AIDS. Niestety, w tym roku towarzyszą mu raczej niewesołe doniesienia: wzrost zakażeń w Europie i odkrycie nowej, groźniejszej odmiany wirusa HIV
Międzynarodowy dzień walki z AIDS obchodzony jest co roku ku pamięci osób, które zmarły na tę chorobę - wywoływaną przez nieleczone zakażenie wirusem HIV. To zawsze smutna rocznica - na AIDS od początku odkrycia tej choroby we wczesnych latach 80. ubiegłego wieku zmarło już prawie ponad 35 milionów ludzi na całym świecie. W tym roku dzień ten możemy uznać za dodatkowe ostrzeżenie.

Naukowcy ze szwedzkiego Uniwersytetu Lund zidentyfikowali nowy szczep wirusa HIV. Jest wyjątkowo agresywny i prowadzi do bardzo szybkiego rozwoju AIDS. Średni czas, jaki upływa pomiędzy zakażeniem a rozwojem choroby, wynosi zaledwie 5 lat - to ponaddwukrotnie szybciej niż w przypadku zakażenia dotychczasowymi szczepami, gdy do rozwoju choroby dochodzi średnio po około 12 latach. Przy podawaniu leków czas rozwoju choroby jest znacznie dłuższy i liczy się w dekadach.

HIV to wirus wyjątkowo dynamiczny i niezwykle zróżnicowany. Dotychczas zidentyfikowano ponad 60 różnych szczepów HIV-1 i zwykle w danym regionie dominuje jeden lub dwa z nich. Jeśli ktoś zostanie zarażony dwoma, może dojść do ich połączenia i rekombinacji. Rekombinacje wydają się bardziej aktywne i bardziej agresywne niż szczepy, z których powstały - mówi Angelica Palm, doktorant na Uniwersytecie Lund.

Nowa rekombinacja powstała z dwóch szczepów rozpowszechnionych w Gwinei-Bissau w Afryce Zachodniej. Dotychczas odkryto ją tylko tam, jednak wcześniejsze badania wykazały, że rekombinacje coraz szybciej rozprzestrzeniają się po całym globie. Zjawisko to jest szczególnie groźne na obszarach, które są celem dużej migracji, czyli w USA i Europie.

Do naszej części świata trafiają nowe podtypy i rekombinacje i jest bardzo prawdopodobne, że istnieje duża liczba rekombinacji, o których wiemy niewiele lub wcale. Musimy więc dowiedzieć się, jak HIV zmienia się z upływem czasu - mówi wirusolog kliniczny profesor Patrik Medstrand. W niedalekiej przyszłości uczeni z Lund rozpoczną projekt poszukiwania nowo odkrytego, agresywnego szczepu A3/02 w Europie.

W zeszłym w Europie odnotowano około 130 tys. nowych zakażeń, co oznacza wzrost o 8 proc. w stosunku do roku ubiegłego - wynika z opublikowanego w środę raportu WHO i Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC). Prawie połowa zakażonych zostaje zdiagnozowana na późnym etapie infekcji, co oznacza, że bardzo szybko należy rozpocząć leczenie antyretrowirusowe, ponieważ ich system immunologiczny już zaczął zawodzić. To dlatego niezwykle ważne jest, aby wykonać test w kierunku HIV i móc wiedzieć, czy jest się nosicielem. Jeśli wynik będzie pozytywny, można zacząć przyjmować leki wcześniej i zapobiec rozwojowi AIDS.

Przez pierwsze sześć miesięcy tego roku w Polsce odnotowano ponad 600 nowo wykrytych zakażeń HIV. To o blisko 200 więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Co gorsza, w minionym półroczu aż 89 osób zachorowało na AIDS, a 32 zmarły.

W Polsce diagnostyka i leczenie HIV dzięki staraniom Krajowego Centrum ds. AIDS jest bezpłatna dla wszystkich. Skorzystać może każdy, ale niestety robią to tylko nieliczni. Test w kierunku HIV ma za sobą zaledwie co dziesiąty dorosły Polak. Dlatego podawana oficjalnie liczba 17 tys. zakażonych (od początku epidemii) jest na pewno mocno zaniżona. Lekarze szacują, że w rzeczywistości z HIV żyje w Polsce ok. 30 tys. osób. Jednym słowem co druga zakażona osoba o tym nie wie.