Dwudziestka gwiazd, które otwarcie mówią o tym, że orientacja nie jest przełącznikiem z dwiema pozycjami. Ikony pop Miley Cyrus — Hannah Montana dorosła i w 2015 powiedziała, że jest panseksualna. „Nie utożsamiam się jako dziewczyna ani chłopak. Utożsamiam się z czymkolwiek, co czuję". Założyła fundację Happy Hippie wspierającą queerową młodzież bez dachu nad głową. Madonna — pocałunek z Britney na MTV VMA 2003 to była gra sceniczna, ale Madonna od lat mówi otwarcie o swoich doświadczeniach z kobietami. W wywiadzie z 1991 roku powiedziała wprost: „Tak, spałam z kobietami". Kesha — piosenkarka, której przebój „We R Who We R" stał się hymnem queerowej społeczności. Identyfikuje się jako queer. W 2023 powiedziała: „Nie jestem hetero. I nie czuję potrzeby definiowania tego precyzyjniej". Fergie — gwiazda Black Eyed Peas potwierdziła w 2009, że jest biseksualna: „Eksperymentowałam, zdecydowanie. Ale nie miałam stałej dziewczyny". P!nk — Alecia Moore wielokrotnie mówiła o swoich doświadczeniach z kobietami. Jej podejście do etykiet? Zero ciśnienia. „Kocham ludzi, nie płcie". Jess Glynne — brytyjska piosenkarka (Rather Be) wyoutowała się w 2015. Debiutancki album inspirowany rozstaniem z eks-dziewczyną. Odmawia etykiet: nie hetero, nie lesbijka, nie bi — po prostu ona. Hollywood bez etykiet Angelina Jolie — biseksualna od zawsze, otwarcie od lat 90. W wywiadzie dla Jane Magazine: „Mają rację, myśląc tak o mnie — bo jestem osobą, która z największym prawdopodobieństwem prześpi się ze swoją fanką". Cara Delevingne — modelka i aktorka (Suicide Squad, Paper Towns). Miała głośne związki z kobietami. W 2017: „Nie lubię, gdy ludzie próbują mnie zaszufladkować". Drew Barrymore — biseksualna od 2003. Trzy małżeństwa z mężczyznami, ale wprost: „Czy lubię kobiety seksualnie? Tak. Totalnie. Zawsze uważałam się za biseksualną". Cameron Diaz — gwiazda Aniołków Charliego powiedziała w 2014: „Wszystkie kobiety odczuwały kiedyś pociąg do innej kobiety". Potem dodała u Andy'ego Cohena: „Tak, byłam z kobietą". Anna Paquin — Rogue z X-Menów, Sookie z True Blood. Biseksualna od 2010. „Biseksualność to po prostu część tego, kim jestem". Dumna mężatka i matka. Amber Heard — biseksualna od lat. Mówiła, że małżeństwo z Johnnym Deppem nie definiuje jej orientacji. Tabloid The Sun obwiniał jej „biseksualne skłonności" za rozpad tego małżeństwa. Gillian Anderson — Scully z Z Archiwum X, Jean z Sex Education. Miała związki z kobietami. Powiedziała, że jest winna zmarłej partnerce to, by nie ukrywać ich relacji. Michelle Rodriguez — Letty z Szybkich i Wściekłych. Biseksualna, potwierdzona w 2013. „To nie jest plotka, to fakt". Lindsay Lohan — głośny związek z DJ Samanthą Ronson w 2008 otworzył rozmowę o jej biseksualności. Potem odcinała się od etykiet. Potem wracała. Hollywood w pigułce. Legendy i zaskoczenia Mick Jagger — tak, ten Mick Jagger. Jego związek z Davidem Bowie jest jednym z najgorzej strzeżonych sekretów rock and rolla. Biografowie piszą o nim otwarcie. Jagger milczy — i uśmiecha się. Tom Hardy — Bane z Mrocznego Rycerza, Mad Max. W 2008 powiedział w wywiadzie, że miał doświadczenia seksualne z mężczyznami. Potem żałował tej szczerości — nie orientacji, ale reakcji mediów. Margaret Cho — komiczka i aktorka, biseksualna. Jedna z pierwszych azjatyko-amerykańskich gwiazd, które otwarcie mówiły o orientacji. Aktywistka LGBTQ+ od lat 90. Mara Wilson — tak, Matylda z filmu. W 2016 napisała esej o swojej biseksualności: „Nie jestem hetero". Miała 28 lat i poczucie, że świat nie był gotowy na tę rozmowę, kiedy grała dziecięce role. Marilyn Monroe — ikona Hollywood. Jej biseksualność potwierdzają liczne źródła biograficzne — relacje z aktorkami i modelkami. W latach 50. nie było na to słowa. Dziś jest. Dlaczego to ważne Biseksualność to najczęstsza orientacja w spektrum LGBTQ+ — i jednocześnie najmniej widoczna. Wymazywana z obu stron: za hetero dla gejów, za queer dla hetero. Te dwadzieścia nazwisk to przypomnienie, że bi to nie „faza", nie „niezdecydowanie" i nie „ciekawość". To tożsamość. I ma swój dzień — 23 września.