Turecka policja zatrzymała w Stambule kilkadziesiąt osób protestujących pod sądem w obronie działaczy LGBT+. Demonstranci zebrali się przed sądem Caglayan, żądając uwolnienia aktywistów zatrzymanych kilka dni wcześniej w zakrojonej na szeroką skalę obławie. W niedzielę tureckie władze uderzyły w kilka organizacji LGBT+ i osoby z nimi związane — zatrzymano dziesiątki członków, wtargnięto do siedzib stowarzyszeń, przeszukano popularne lokale, a strony internetowe organizacji zablokowano. Minister sprawiedliwości Akin Gurlek powiedział, że operacja pod kryptonimem „Moja rodzina jest bezpieczna" miała „chronić dzieci, instytucję rodziny i porządek publiczny" i objęła 162 podejrzanych, dziewięć stowarzyszeń oraz 13 firm. Michael O'Flaherty, Komisarz Praw Człowieka Rady Europy, wyraził zaniepokojenie nalotami i zatrzymaniami: „same odwołania do 'wartości rodzinnych' czy 'ochrony dzieci' nie mogą być prawnym uzasadnieniem ograniczania praw człowieka" — i wezwał tureckie władze do uwolnienia każdego zatrzymanego za działalność na rzecz praw człowieka lub społeczeństwa obywatelskiego. Pod sądem demonstranci nieśli transparenty z napisem „Bycie LGBT+ i organizowanie się to nie przestępstwo". 36-letnia Banu Aslan, jedna z protestujących, powiedziała AP: „przechodzimy przez okres, w którym władza próbuje przedstawić osoby LGBT+ jako przyczynę każdego problemu w tym społeczeństwie". AP News Ana Brnabić 28 września została pierwszą jawnie gejową głową państwa w historii Bałkanów. Objęła obowiązki prezydentki Serbii po rezygnacji Aleksandara Vučicia — dokładnie w dniu swoich 51. urodzin. Już w 2017 roku Brnabić została pierwszą kobietą i pierwszą jawnie lesbijską premierką Serbii, choć sama mówiła wtedy, że nie chce być znana jako „gejowska premierka" i nie zamierza „przepychać reform prawnych dla LGBT". Część działaczy i działaczek queer krytykuje ją za to do dziś — mimo że wychowuje syna z partnerką, nie stanęła na czele walki o równość w kraju. Jedyny wyjątek: we wrześniu 2017 jako pierwsza premierka wzięła udział w paradzie równości w Belgradzie, mówiąc, że „rząd jest tu dla wszystkich obywateli i zapewni poszanowanie praw wszystkich obywateli". Stanowisko prezydenckie jest tymczasowe — w najbliższych miesiącach Serbię czekają wybory. W kraju małżeństwa jednopłciowe są zakazane, związki partnerskie nieuregulowane konstytucyjnie, a pary jednopłciowe nie mogą wspólnie adoptować. PinkNews Sędzia federalny nie odrzucił kluczowych zarzutów o naruszenie praw autorskich przeciw LEGO w sprawie kurtki minifigurki z zestawu „Queer Eye". Projektant James Concannon twierdzi, że LEGO skopiowało wzór skórzanej kurtki, którą zrobił dla Antoniego Porowskiego. W wyroku z 27 września sędzia Omar A. Williams z sądu federalnego w Connecticut częściowo uwzględnił, a częściowo odrzucił wniosek LEGO o oddalenie sprawy — zostawiając zarzuty bezpośredniego, pośredniego i zastępczego naruszenia praw autorskich. Concannon pozwał LEGO w 2021 roku po premierze zestawu „Queer Eye – The Fab 5 Loft" (wrzesień 2021), twierdząc, że firma skopiowała jego artwork na kurtkę minifigurki Porowskiego. Już w listopadzie 2021 skrytykował LEGO na Instagramie: „Trzymałem w sobie żal, ale dziś jestem wściekły. Hej @lego, to był zaszczyt zobaczyć moją sztukę przerobioną przez was" — i dalej: „Lubiłem lego. Teraz to = kradzież własności intelektualnej. Wstyd wam, @lego". Sąd uznał, że podarowanie kurtki Porowskiemu i świadomość, że będzie noszona publicznie, nie dają LEGO prawa do kopiowania i dystrybucji jej wzoru, a obrona przez „dozwolony użytek" nie zadziałała, bo cel był komercyjny, a wierne odtworzenie artworku nie było transformatywne. Porowski zamówił kurtkę u Concannona w 2018 roku i nosił ją w odcinku „Queer Eye" w 2019. Sędzia oddalił natomiast zarzut dot. trade dress, ale pozwolił iść dalej roszczeniu z Connecticut Unfair Trade Practices Act; zauważył też, że wczesna wersja kurtki minifigurki miała napis „THYME IS ON MY SIDE", który LEGO później zmieniło na „REBUILD THE WORLD", zachowując font i efekt farby ściekającej. PinkNews