Wszystko zaczęło się w sierpniu 2025 roku, kiedy razem z wtedy narzeczonym podjęliśmy decyzję o dacie i miejscu ślubu. Wybraliśmy Wiedeń z powodów zarówno czysto formalnych (najmniej dokumentów wymaganych przez USC), jak i logistycznych (dobry dojazd, niskie koszty pobytu). Oczywiście nie bez znaczenia była architektura – stolica Austrii jest po prostu bajkowym miastem – ilość zabytków na kilometr kwadratowy potrafi zaskoczyć i niemal prze bodźcować każdego. Z wyborem daty było nieco trudniej. Zdecydowaliśmy się na marzec z kilku powodów. Pierwszy był znowu formalny. Ostateczne planowanie daty i miejsca ślubu można wykonać najwcześniej na 6 miesięcy przed samą ceremonią. Wynika to z faktu, że dokumenty pozyskiwane z polskiego urzędu stanu cywilnego, o których opowiem za chwilę, w dniu zawarcia związku małżeńskiego nie mogą być starsze niż 6 miesięcy właśnie. Ostateczny czas na przesłanie dokumentów do USC w Wiedniu to 4 tygodnie przed planowaną ceremonią. Ponieważ chcieliśmy aby nasz ślub nie kolidował z naszymi obowiązkami zawodowymi i akademickimi, marzec wydał się być dla nas czasem idealnym. Nie bez znaczenia była również pora roku – wczesna wiosna to okres przed sezonem ślubnym, co znacząco obniża koszty w samym Wiedniu. Pogoda może być nieco ryzykowna, ale marcowe słońce potrafi naprawdę pozytywnie zaskoczyć i stworzyć idealną scenerię pod wymarzony ślub. Postanowiliśmy zatem wstrzelić się mniej więcej w połowę marca i środek tygodnia. Dzięki temu mieliśmy większe szanse na wybór miejsca i terminu dogodnego dla nas. Pierwszym krokiem był kontakt ze specjalnym wydziałem Urzędu Miasta Wiedeń dedykowanym turystom chcącym wstąpić w związek małżeński. Na stronie https://www.wien.gv.at/amtswege/eheschliessung-anmeldung znajduje się przyjaźnie napisana instrukcja, którą jednak można skrócić do następującego postępowania. Należy wysłać maila na adres touristenhochzeit@ma63.wien.gv.at z prośbą o rezerwację terminu i miejsca na ślub. W wiadomości muszą znaleźć się informacje na temat: 1. Imion i nazwisk małżonków 2. Daty i miejsca proponowanego na ślub 3. Narodowości obu osób wstępujących w związek małżeński 4. Adresu zameldowania i stanu cywilnego obu osób. Zazwyczaj kilka dni później otrzymujemy formularz w języku angielskim, w którym znajduje się szereg pytań dotyczących obu osób chcących wstąpić w związek. Po jego uzupełnieniu i odesłaniu pracownicy urzędu przesyłają nam informację o ilości i rodzaju dokumentów, które musimy pozyskać z polskiego USC, oraz formularz (w języku niemieckim), wraz z instrukcję dalszego postępowania. W naszym wypadku konieczne były: 1. Skrócone akty urodzenia 2. Zaświadczenia z Urzędu Stanu Cywilnego o stanie cywilnym 3. Kopie paszportów potwierdzone notarialnie 4. Kopie dowodów osobistych potwierdzone notarialnie. Kilka ważnych uwag. Skrócone akty urodzenia, oraz zaświadczenia z USC można otrzymać na drukach wielojęzycznych. I warto to zrobić, bo inaczej będą konieczne dodatkowe tłumaczenia przysięgłe – a to zwiększa koszty. Zebrane dokumenty wraz z formularzem dostarczonym przez USC w Austrii zabraliśmy najpierw do tłumacza przysięgłego, który pomógł nam wypełnić formularz danymi z dokumentów, oraz podbił go swoją pieczęcią we wskazanym na formularzu miejscu. Dopiero tak podbity formularz zabraliśmy do notariusza, który: 1. Potwierdził notarialnie nasze podpisy na formularzu zgłoszeniowym 2. Potwierdził notarialnie kopie paszportów 3. Potwierdził notarialnie kopie dowodów osobistych. Wskazane wyżej dokumenty wróciły do tłumacza przysięgłego, który musiał przetłumaczyć na niemiecki treść potwierdzeń notarialnych. Dopiero wtedy mieliśmy komplet dokumentów, który mogliśmy wysłać kurierem na adres USC w Austrii. Mniej więcej tydzień później dostaliśmy potwierdzenie rezerwacji terminu i miejsca ślubu, oraz link do płatności. To na co warto zwrócić uwagę to fakt, że nie zawsze trafimy w miejsce i czas idealnie nam pasujący. USC w Wiedniu są w 9 lokalizacjach różniących się wystrojem i okolicą. I są dość oblegane. Nam udało się znaleźć wolny i pasujący nam termin w 9 Dystrykcie Wiednia, czyli Vienna Alsergrund Registry Office przy 1090 Vienna, Wilhelm-Exner-Gasse 5. Jest to urząd mieszczący się dosłownie jeden przystanek tramwajem od Kościoła Wotywnego i chociaż sam jest dość nowoczesną budowlą, to wokół znajduje się samo historyczne centrum Wiednia. Piękne miejsce na zdjęcia. Po otrzymaniu potwierdzenia daty i miejsca, oraz opłaceniu kosztów samego ślubu (około 193 Euro), otrzymaliśmy również zwrot kompletu dokumentów, gdyż USC w Austrii nie zatrzymuje ich oryginałów. Przyszedł czas na przygotowania. Ślub jest jednym z najważniejszych dni w życiu człowieka. Planując go od samego początku chcieliśmy aby był on dla nas wyjątkowy pod każdym stopniem. Dlatego myśląc o strojach postawiliśmy na unikalność i indywidualizm. Nie chcieliśmy iść do ślubu w klasycznych garniturach ani w wynajętych strojach. Marzyliśmy o czymś, co nie tylko podkreśli wyjątkowość tego dnia, ale również nie będzie jednorazowym wydatkiem, który potem na wieki zawiśnie w szafie. Chcieliśmy czegoś, co podkreśli nasze indywidualne cechy, ale będzie jednocześnie stanowiło dobrą inwestycję na przyszłe lata. I tutaj z pomocą przyszedł nam pan Jarosław Rychta. Osobisty Krawiec ( https://www.osobistykrawiec.pl ) okazał się strzałem w dziesiątkę. Nie tylko służył nam poradami w zakresie stylizacji, wyboru materiałów czy też dodatków, ale również uszył nam obu wspaniałe trzyczęściowe fraki dzienne z pasującymi fularami w cenie gotowych strojów ze sklepu. Trzy spotkania plus kilka wymienionych maili i efekt, który nie tylko zachwycił nas i naszych gości, ale także dał nam stroje, w których będziemy mogli pójść do teatru, opery czy na ważne uroczystości wymagające oficjalnego dress codu. Jedyne co musieliśmy dokupić do przygotowanych przez Pana Jarosława zestawów to koszule, buty i ozdobne laski. W tak zwanym międzyczasie ogarnialiśmy pozostałą część logistyki ślubnej. Na obrączki zdecydowaliśmy się klasyczne, tutaj z pomocą przyszła sieć jubilerska Apart. Nikt nie robił zdziwionych oczu, kiedy dwóch mężczyzn szukało dla siebie pasujących obrączek, ani zamawiało grawer z datą ślubu i dwoma męskimi imionami. Szybko, dyskretnie i solidnie – to najlepsze co mogło nas spotkać w takim wypadku. Na Etsy zamówiliśmy spinki do mankietów – z inicjałami naszej dwójki. Stroje zatem mieliśmy gotowe. Potrzebowaliśmy kogoś, kto będzie umiał je właściwie pokazać. Znalezienie fotografa w Wiedniu, który specjalizując się w obsłudze ślubów, nie będzie miał nic przeciwko parze jednopłciowej, będzie komunikował się nie tylko w języku niemieckim, i będzie miał pomysły na coś więcej niż sztampowe zdjęcia z uroczystości nie jest prostym zadaniem. Muszę przyznać, że znowu mieliśmy prawdziwe szczęście. Mariusz z Art Format ( https://www.facebook.com/artformat.at/ ) po prostu kupił nas swoim profesjonalizmem. Takiego zaangażowania, ciepła, humoru i doświadczenia oczekiwałbym od każdego z kim przyszło mi współpracować. Sesja ślubna, którą przygotował dla nas była nie tylko bardzo profesjonalnym wydarzeniem, ale dostarczyła nam ogromnej radości. Zamiast stresowania się pozowaniem mieliśmy dwie godziny wspaniałej zabawy, której efektem jest oszałamiająca galeria zdjęć. Polecam w ciemno każdej parze, która chce czegoś więcej niż tylko sztampowej sesji ślubnej. W bardzo przyzwoitej cenie otrzymaliśmy 286 zdjęć wysokiej jakości, które tworzą wspaniałą galerię wspomnień. Osoba, bez której sam ślub by się nie odbył to oczywiście tłumacz. Jeżeli ktoś tak, jak my, nie mówi po niemiecku, obecność tłumacza przysięgłego na ceremonii będzie koniecznością. I tutaj z absolutną pewnością mogę polecić panią Joannę Lauter ( www.lauter-wien.at ). Chociaż krótka, jej obecność była niezwykle przyjemnym elementem ceremonii, bo z delikatnością, wrażliwością, ale też spokojem i humorem tłumaczyła wszystko dbając by każdy obecny zrozumiał dobrze w czym uczestniczy, co ślubuje i podpisuje. Miłą niespodzianką był fakt, że Pani Joanna zna się z Mariuszem i doskonale zna urząd. To bardzo usprawniło przebieg całej ceremonii. Planując ślub w Wiedniu warto dobrze wybrać opcje podróży. Jeżeli tak, jak my, będziecie brali ślub wczesnym rankiem, warto przyjechać dzień wcześniej, żeby odpocząć po podróży i być wypoczętym. Sugerowałbym również zostać w tym pięknym mieście przynajmniej na kilka dni – emocje z dnia ślubu na pewno zostaną dobrze spożytkowane w kolejnych dniach – a jest co zwiedzać i czym się cieszyć. Co do samej podróży, to my zdecydowaliśmy się na podróż pociągiem. Wprawdzie jest to około ośmiu godzin jazdy, ale dwa główne dworce wiedeńskie są dosłownie w centrum miasta, więc dostanie się do hotelu nie jest ani długie ani kosztowne. Unika się też problemów z parkowaniem, co dla posiadaczy samochodu może być sporym wyzwaniem. Bez względu jednak na to na jak długo planujecie przyjechać, wybierzcie dobry nocleg. Odpoczynek przed i po ślubie to podstawa dobrych wspomnień. My zdecydowaliśmy się na Hotel Pension Baron am Schottentor, który mieści się tuż obok Kościoła Wotywnego i Muzeum Sigmunta Freuda. Wprawdzie pensjonat nie zapewnia śniadań, ale jest wygodny i ładnie zlokalizowany. Osobiście jedyne czego mi brakowało to kubków i łyżeczek do kawy. Filiżanki w pokoju były tylko na espresso, co dla takiego kawosza jak ja było mało komfortowe. Na szczęście wokół hostelu znajduje się wiele dobrych restauracji i barów, więc każdy z całą pewnością znajdzie coś dla siebie. Po ceremonii otrzymaliśmy dwa egzemplarze aktów ślubu, z którymi teraz rozpoczniemy dalszą wspólną drogę – już jako małżeństwo. Mam nadzieję, że mój opis pomoże Tym z Was, którzy planują zawarcie związku w Austrii. Jeżeli macie dodatkowe pytania – zapraszam do komentowania. Oryginalny tekst pochodzi z mojego profilu na FaceBooku. Czytaj też: USC może wpisywać małżeństwa jednopłciowe już teraz