Parada jest normalna. Zwyczajna i tradycyjna. Trochę jak 1 maja za komuny. Szczególnie jeśli patrzeć na platformę Citibankum, stoiska Sefory czy Nivea - oczywiście, że wziąłęm tęczową pomadkę. Zwyczajny też był samochód przeciwników aborcji (tak jakby geje je sobie robili) i ten drugi pod sceną. Jak zwykle masa różnych flag (w tym sezonie wyjątkowo dużo tych damskich), masa ludzi najróżniejszych płci, orientacji, wieku oraz wyglądu. Fajnie, że coraz więcej osób decyduje się przebrać - w końcu podczas karnawału mamy minus 20 - kiedyś trzeba się pobawić. A skoro już o zabawie mowa - może trochę za mało uśmiechu i radości, tak jakby PTSD związane z Współlokatorem+ jeszcze nie przeszło. Albo napięcia żeby Parada się udała? Udała się. 25 lat dumy buntu. Czytaj też: Marsze i Parady Równości 2026 — kalendarz oraz wywiad z Łukaszem Pałuckim