„Queer" to jedno z tych słów, które robią najwięcej zamieszania, bo z definicji nie chcą dać się zdefiniować. Raz znaczy „nieheteronormatywny", raz „nie pasujący do żadnej szufladki", raz całą filozofię. I dobrze — ta płynność to nie błąd, to sedno. Od obelgi do sztandaru Po angielsku queer znaczyło pierwotnie „dziwny, podejrzany". Od końca XIX wieku stało się wyzwiskiem rzucanym w osoby homoseksualne. Krzyczano je na ulicy, pisano w aktach policyjnych. I właśnie dlatego społeczność je odzyskała — to klasyczny reclaiming : bierzesz słowo, którym cię raniono, i nosisz je z dumą, żeby straciło moc. Przełom to przełom lat 80. i 90. Czas epidemii AIDS, wściekłości i radykalnej widoczności. Grupa Queer Nation (1990) rozniosła hasło „We're here, we're queer, get used to it". Z obelgi zrobił się sztandar — świadomie ostry, polityczny, bezkompromisowy. Parasol, nie szufladka Dziś „queer" działa najczęściej jako parasol — mieści wszystkich, którzy wykraczają poza hetero- i cisnormę: gejów, lesbijki, osoby bi, trans, niebinarne, aseksualne i każdego, kto nie chce się etykietować dokładniej. Różnica wobec skrótu „LGBT" jest subtelna, ale istotna: LGBT to lista kategorii , queer to odrzucenie sztywnych kategorii . Mówiąc „jestem queer", często mówisz: nie będę się tłumaczył, w którą kratkę pasuję. Trochę teorii (bezboleśnie) Stąd już krok do teorii queer — nurtu z lat 90., w którym kluczową postacią jest Judith Butler . W skrócie: płeć i orientacja nie są stałą „esencją", którą się rodzisz, tylko czymś, co się odgrywa i powtarza (performatywność). Brzmi akademicko, ale w praktyce to wyzwalające — skoro normy są umową, to można je renegocjować. „Kwir" po polsku W Polsce słowo dorobiło się spolszczonej pisowni — kwir — i całkiem dobrze się zadomowiło: kwirowe festiwale, kwirowa sztuka, kwirowa młodzież. Dla wielu jest wygodniejsze niż „LGBT+", bo jest krótkie, pojemne i mniej urzędowe. Dlaczego nie wszyscy je lubią Warto to powiedzieć wprost: nie każdy czuje się z tym słowem dobrze . Dla części starszego pokolenia „queer" na zawsze zostanie wyzwiskiem, które słyszeli w najgorszych momentach życia — i mają pełne prawo go nie używać. Reclaiming jest wyborem, nie obowiązkiem. Szanujemy jedno i drugie. Queer dziś Współcześnie „queer" to mniej etykieta, a bardziej postawa : ciekawość zamiast szufladek, krytyka „normalności" jako jedynej miary, miejsce dla płynności i zmiany. To słowo, które zamiast zamykać — otwiera. I dlatego, mimo całej swojej historii, wciąż jest jednym z najżywszych pojęć w naszym języku. Jeśli „queer" wydaje ci się nieostre — to znaczy, że je rozumiesz. Ono ma takie być. Photo by Marek Studzinski on Unsplash Czytaj też w słowniku: Gej kink — przewodnik oraz Lawendowe małżeństwo