Za oknem szaro. W Warszawie zamiast śniegu – breja. Styczeń to miesiąc, w którym przyszłość wygląda jak niekończący się korytarz zimnych poniedziałków. --- Nie jesteś sam. To syndrom stycznia. Masz prawo czuć się gównianie. Naprawdę. To nie jest słabość, lenistwo ani brak motywacji. To normalna, ludzka reakcja na koniec czegoś, co przez całe tygodnie nadawało rytm życiu. Grudzień to maraton. A potem... cisza. I nagle okazuje się, że cały ten świąteczny chaos maskował coś ważnego: twoje prawdziwe samopoczucie. Dla wielu osób LGBT+ to jeszcze cięższe. Bo święta to często czas udawania. Udawania, że nie przeszkadza ci pytanie "a ty kiedy się żenisz?". Udawania, że twój partner to "kolega z pracy". A potem styczeń przychodzi z rachunkiem. Emocjonalnym. Co się dzieje z twoim mózgiem w styczniu? Zimą masz mniej światła słonecznego. Twój organizm produkuje mniej serotoniny i więcej melatoniny. Efekt? Czujesz się zmęczony, smutny i niemotywowany. To SAD (Seasonal Affective Disorder) – sezonowa depresja. To nie jest lenistwo. To twój mózg, który desperacko próbuje się zregenerować. Co możesz zrobić? 1. Przepuść to przez siebie Nie walcz z tym co czujesz. Jeśli czujesz smutek – poczuj go. Emocje są jak pogoda. Nie możesz ich kontrolować, ale możesz je przetrwać. 2. Znajdź swoje światło - Wyjdź na zewnątrz w ciągu dnia – 20 minut spaceru rano = game changer - Kup lampę terapeutyczną (10 000 lux, ~200 zł) – używaj rano przez 20–30 minut. To działa. - Usiądź przy oknie – pracujesz z domu? Przenieś biurko bliżej okna. 3. Ruszaj się (ale nie dla Instagrama) Nie musisz biegać maratonu. Wystarczy, że pójdziesz na spacer. 15 minut. Bez słuchawek, bez celu. To nie jest trening – to terapia. 4. Jedz jak człowiek Nie potrzebujesz diety. Potrzebujesz jedzenia, które da ci energię. - Białko na śniadanie – jajka, jogurt grecki, twarożek. Stabilizuje cukier = stabilny nastrój. - Witamina D – w Polsce od października do marca nie produkujesz jej dość. Kup suplement (2000 IU dziennie). - Ale też: jeśli jedynym posiłkiem, który dzisiaj dasz radę zjeść, jest pizza – zjedz tę pizzę. 5. Ogranicz social media (przynajmniej rano) Instagram w styczniu to pokaz kłamstw. 95% tych ludzi czuje się tak samo jak ty. Po prostu lepiej udają. 6. Znajdź swojego człowieka Nie chodzi o rozwiązanie problemu. Chodzi o bycie wysłuchanym. "Czuję się do dupy" – to wystarczająca rozmowa. 7. Zaakceptuj, że to potrwa Nie naprawisz się w weekend. Ale każdy dzień, w którym wstajesz, idziesz na spacer, jesz śniadanie – to wygrana. Mała, ale wygrana. A co jeśli to coś więcej? Jeśli od tygodni nie masz energii na nic. Jeśli myśl o wyjściu z łóżka jest nie do zniesienia – zadzwoń po pomoc. Lambda Warszawa: 22 628 52 22 (wsparcie psychologiczne dla osób LGBT+) Telefon zaufania dla osób LGBT+: 22 423 62 75 Kryzysowy telefon zaufania: 116 123 To nie jest słabość. To jest odwaga. --- Nie musisz być produktywny w styczniu. Wystarczy, że przeżyjesz. Styczeń to nie jest miesiąc na reset. Styczeń to miesiąc na przetrwanie. A jak przetrwasz – wiosna przyjdzie. Obiecuję. Kategoria: Wellness | Data publikacji: 1 stycznia 2025 Czytaj też: Gdzie trenować w centrum Warszawy