Gdzie się bawić, gdzie się pocić, a gdzie lepiej nie zostawiać kurtki Pierwszy raz zrobiliśmy to porządnie. Zamiast siedzieć w redakcji i kłócić się, który klub jest najlepszy, przeczytaliśmy ponad dwa tysiące waszych opinii z Google — i policzyliśmy. Wyszedł z tego ranking, który czasem potwierdza to, co i tak wiecie, a czasem zaskakuje. A przy okazji odkryliśmy, że pół polskiej mapy klubowej w internecie to duchy: lokale zamknięte od dwóch lat wciąż „żyją" w sieci, a jedna wizytówka z Lublina prowadziła prosto do baru w Los Angeles, w którym pijał Lemmy z Motörhead. Serio. Ale do rzeczy. Oto gdzie się bawicie najlepiej. KLUBY TANECZNE 1. Crush Club , Warszawa Następca legendarnej Galerii wszedł na scenę i od razu na szczyt. Najwyższa ocena Google w całej stawce (4.8), chwalone wnętrza, ledy i — co rzadkie — drinki, które są jednocześnie smaczne i tanie. Marudzicie tylko na szatnię i 20 złotych wstępu w piątek. Nostalgicy wzdychają „to nie to samo co Galeria", po czym i tak przychodzą co weekend. 2. Klub Ciemnia , Kraków Klub, który ma coś, czego nie kupi się za żadne pieniądze: barmana Miszę. Człowiek jest wymieniany z imienia w co trzeciej opinii — sprząta, zagaduje, dba, zachęca. „Rodzinna atmosfera" powtarza się jak refren. Kraków ma swoją perłę. 3. La Pose , Warszawa Największy plac zabaw w stolicy: dwie sale taneczne, trzy bary i labirynt zakamarków. Matkowe karaoke ma status kultowy — do tego stopnia, że zniknięcie z listy oczekujących potrafi złamać serce bardziej niż niejeden facet. Najświeższe opinie spływają tu szybciej niż gdziekolwiek indziej. Miejsce po prostu żyje. 4. GLAM Club , Warszawa Najbardziej podzielone opinie w rankingu. Po zmianie właścicieli część bywalców ogłosiła koniec świata („to już nie ten GLAM"), a część chwali obsługę, karaoke i klimat bez spiny. Prawda pewnie pośrodku — ale wysoka fala świeżych opinii pokazuje, że obojętnie tu nie przechodzi nikt. 5. Metropolis , Warszawa Stabilny gracz z asem w rękawie: DJ Nabih zbiera imienne pochwały za rozkręcanie parkietu. „Best LGBT place in Poland" — pisze ktoś. Inni są chłodniejsi, ale Metropolis robi swoje od lat i robi to solidnie. Tuż za podium: Ganimedes (Łódź) — mały, karaoke, stała klientela, czyli dokładnie to, co obiecuje. Dalej Papuga (Kraków) i HAH Poznań — temu drugiemu warto się przyjrzeć, bo w opiniach powtarza się wątek ochrony, która „naśmiewa się z gości". W klubie LGBT. Halo? BARY 1. Lindo Bar , Kraków Fotofinisz tej kategorii — Lindo wygrywa o włos. Barmani Piotr, Daria i Kamil robią customowe drinki nawet pod alergie, karaoke kręci się na dobrych obrotach. Łyżka dziegciu: bar potrafi zamknąć się przed czasem „bo brak klientów". Drodzy państwo — klienci nie przyjdą do zamkniętego baru. To działa w tę stronę. 2. Lokum Stonewall , Poznań „Najlepsze miejsce na świecie, brakuje tylko piwa bezglutenowego" — i to jest cała recenzja, jakiej potrzebujecie. Najwyższy sentyment w kategorii, chwalone jedzenie, community vibe. Przegrał o 0,6 punktu, czyli statystycznie o jedno westchnienie. 3. Lodi Dodi , Warszawa Trzy poziomy, palarnia, kameralnie. Bar, w którym — cytując opinię — „można pogadać". W czasach, gdy wszędzie trzeba krzyczeć, to jest wartość. Dalej: Red Light Pub (Szczecin) z najlepszym sentymentem ze wszystkich barów — prawie 4 tysiące opinii robi swoje, trudno rosnąć, gdy już się jest instytucją. I Ramona — klasyk, choć w świeżych opiniach pojawiły się skargi. SAUNY & SEX KLUBY 1. Instytut , Warszawa „Extreme clean and fresh" — czystość to słowo, które wraca w opiniach Instytutu obsesyjnie, a w tej kategorii to komplement najwyższej wagi. Duży bar, trzy strefy, imprezy tematyczne. Jedna rysa: stali bywalcy tęsknią za starym personelem. 2. Dark Angels , Poznań „Spotlessly clean", przestrzegany dress code, zero spiny. Mała baza opinii, ale wyjątkowo zgodna. Ktoś napisał recenzję brzmiącą jak raport z inspekcji sanitarnej — i wyszło na plus. 3. Sauna The Fire , Warszawa Najwyższy sentyment całego badania. „Najlepsze miejsce w Warszawie", labirynt robi wrażenie, niedziele podobno legendarne. W całej próbce nie znaleźliśmy ani jednej poważnej skargi. Tak się robi robotę. Dalej: Spartakus (Kraków) — jedyna liberalna sauna w mieście, choć ceny rosną szybciej niż temperatura. BlueXL — klimat jest, wentylacja mniej. Cactus (Wrocław) — po remoncie na plus. A na drugim końcu Sauna Galla , gdzie w dwóch niezależnych opiniach pada to samo słowo: grzyb. Panowie, wiadro Savo kosztuje dwadzieścia złotych, miejsce w rankingu — bezcenne. Poza klasyfikacją: Tropicana (Katowice) — dwie opinie to za mało, żeby cokolwiek policzyć uczciwie. Co jeszcze wyszło w praniu Robiąc ten ranking, posprzątaliśmy mapę. HAH Gdańsk i HAH Sopot — zamknięte, choć internet o tym nie wie. Literatka we Wrocławiu — kultowa i niestety już historyczna. A katowickie Intacto okazało się w Google... szwalnią. Dobrą podobno, ale tańczyć tam nie radzimy. Wniosek? Nie wierzcie ślepo mapom. Wierzcie ludziom, którzy tam byli — my właśnie przeczytaliśmy dwa tysiące ich relacji za was. Do zobaczenia za miesiąc. Jeśli wasz lokal się tu nie znalazł, a powinien — piszcie. Jak liczymy ten ranking Skąd dane: publiczne opinie Google Maps — w tej edycji 2045 opinii z 36 miejsc, zebrane 11 czerwca 2026. Jak liczymy: ocena Google ważona liczbą opinii (miejsce z garstką entuzjastycznych recenzji nie wygra automatycznie z ocenianym przez setki osób), tempo przybywania świeżych opinii względem wielkości miejsca oraz analiza treści najnowszych recenzji — czytamy je, nie tylko liczymy gwiazdki. Każda kategoria liczona osobno. Czego pilnujemy: odsiewamy podejrzane wzorce — recenzje wklejone pod złym miejscem, seryjne pochwały, pojedyncze wendety. Czego nie mierzymy: opinii niepisanych i aktywności eventowej (dojdzie od następnej edycji). Wyłączenia: Bizarriusz (Warszawa) nie bierze udziału w rankingu ze względu na powiązania właścicielskie z wydawcą gay.pl; wydawca nie uczestniczy w przygotowaniu rankingu. Twojego ulubionego miejsca nie ma? Napisz do nas w komentarzu pod tekstem. Czytaj też: TOP 10 klubów LGBT+ w Polsce — Styczeń 2025