Przez siedem lat – od 2019 roku, kiedy pierwsza para złożyła wniosek – urzędnicy odmawiali. Powołując się na konstytucję, na "podstawowe zasady porządku prawnego", na to, że system informatyczny nie przewiduje dwóch mężczyzn albo dwóch kobiet w rubrykach małżeńskich. Wojewodowie podtrzymywali odmowy. Sądy administracyjne oddalały skargi. Aż sprawa trafiła do Luksemburga. 20 marca 2026 roku Naczelny Sąd Administracyjny wydał wyrok (sygn. II OSK 216/21), który kończy tę historię. Warszawski USC dostał 30 dni na wpisanie do polskiego rejestru małżeństwa dwóch mężczyzn zawartego w Berlinie w 2018 roku. To pierwsza tego typu decyzja najwyższej instancji administracyjnej w Polsce – i wykonanie orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z listopada 2025 roku. Trudności techniczne nie są wymówką Kluczowe dla par jednopłciowych jest orzeczenie NSA, że problemy techniczne w systemach informatycznych nie mogą stanowić podstawy odmowy transkrypcji. Sąd stwierdził wprost: kierownik USC jest zobowiązany wykonać wyrok, nawet jeśli będzie musiał wpisać jednego z małżonków w rubrykę przeznaczoną dla osoby przeciwnej płci. — Zgodnie z wyrokiem NSA administracja krajowa ma obowiązek dokonać transkrypcji aktu małżeństwa i to niezależnie od tego, czy systemy i procedury są do tego przygotowane — tłumaczy adwokat Ania Mazurczak, która reprezentowała pary jednopłciowe w precedensowych sprawach przed TSUE. Linia orzecznicza rośnie Wyrok NSA z 20 marca to nie jedyny sygnał zmian. 15 kwietnia 2026 roku – trzy dni temu – Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim wydał podobne orzeczenie. Nakazał przetłumaczenie niemieckiego aktu małżeństwa Krzysztofa (53 lata) i Jakuba (36 lat), którzy wzięli ślub we Frankfurcie nad Odrą w maju 2022 roku, oraz wpisanie go do polskiego rejestru stanu cywilnego. To już trzeci taki wyrok w ostatnich tygodniach. WSA w Gorzowie wprost powołał się na precedensowe orzeczenie NSA, pokazując że polskie sądy administracyjne budują spójną praktykę orzeczniczą. Jak podkreślił sędzia Jacek Jaśkiewicz, brak transkrypcji narusza swobody przemieszczania osób w UE, a prawodawstwo w Polsce nie wypracowało innych form ochrony dla małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą. Rząd próbował przedstawiać sprawę jako "jednostkowe przypadki". Ale kiedy w ciągu miesiąca pada trzeci wyrok tego samego rodzaju – trudno mówić o wyjątkach. To trend. I sądy administracyjne w całej Polsce to widzą. Co to oznacza w praktyce Od 20 marca każda para osób tej samej płci, która zawarła małżeństwo w innym państwie członkowskim Unii Europejskiej i może wykazać, że w tym państwie rozwinęła lub umocniła swoje życie rodzinne, może złożyć wniosek o transkrypcję w dowolnym urzędzie stanu cywilnego w Polsce. USC ma obowiązek rozpatrzyć taki wniosek w ciągu 30 dni. Transkrypcja oznacza wpisanie zagranicznego aktu małżeństwa do polskiego rejestru stanu cywilnego. Brzmi technicznie, ale w praktyce: para otrzymuje polski odpis zupełny aktu małżeństwa. Nie są już dwoma kawalerami z niemieckim papierem, którego polska administracja nie chce znać. Są małżeństwem – także w Polsce. I to ma konsekwencje. Posiadanie polskiego aktu małżeństwa realnie zmienia sytuację: w połączeniu z orzecznictwem TSUE i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (który już wcześniej nakazał Polsce wprowadzić ochronę prawną dla par jednopłciowych) będzie można łatwiej dochodzić konkretnych praw. W sprawach podatkowych – zwolnienie z podatku od spadku. W sprawach spadkowych – dziedziczenie bez testamentu. W sprawach rodzinnych – alimenty, decyzje medyczne, prawo do informacji o stanie zdrowia partnera. Do tej pory zagraniczny akt małżeństwa był papierkiem, który można było pokazać w szpitalu – ale lekarz i tak decydował czy wpuści cię na oddział. Teraz jest polski dokument, który trudniej zignorować. Prace nad nowymi wzorami trwają Równolegle Ministerstwo Cyfryzacji i Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji pracują nad nowelizacją rozporządzenia w sprawie wzorów dokumentów wydawanych z zakresu rejestracji stanu cywilnego. Projekt przewiduje zastąpienie określeń "kobieta" i "mężczyzna" określeniami "pierwszy małżonek" i "drugi małżonek". — Zmiany te znajdują się w kompetencji ministrów cyfryzacji i administracji i nie wymagają zgody Sejmu i Prezydenta — podkreśla organizacja Miłość Nie Wyklucza w komunikacie z listopada 2025 roku. Wyrok TSUE: podstawa prawna Historia zaczęła się siedem lat temu. Dwóch polskich obywateli – nazwijmy ich Jakub i Mateusz – wzięło ślub w Berlinie w czerwcu 2018 roku. Mieszkali w Niemczech, tam pracowali, tam umocnili swoje życie rodzinne. Po 10 latach relacji postanowili sformalizować związek. Kiedy wrócili do Polski, okazało się, że ich małżeństwo przestało istnieć. W sierpniu 2019 roku kierownik warszawskiego USC odmówił wpisania niemieckiego aktu do polskiego rejestru. Powołał się na art. 107 pkt 3 Prawa o aktach stanu cywilnego (klauzula porządku publicznego) i art. 18 Konstytucji RP (małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny). Decyzję podtrzymał wojewoda mazowiecki. W 2020 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę pary. Sprawa trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Ten, zamiast wydać wyrok, w 2023 roku skierował pytanie prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu: czy Polska – będąc członkiem UE – ma obowiązek uznawać małżeństwa jednopłciowe zawarte legalnie w innych krajach unijnych? 25 listopada 2025 roku TSUE odpowiedział: tak, ma obowiązek. Wyrok był jednoznaczny. Odmowa uznania małżeństwa dwóch obywateli Unii legalnie zawartego w innym państwie członkowskim, w którym korzystali oni ze swobody przemieszczania się i pobytu, narusza prawo Unii. Narusza swobodę przepływu osób (jeden z fundamentów UE) oraz prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego. Trybunał podkreślił jednak coś ważnego: państwa członkowskie nie mają obowiązku wprowadzenia małżeństw jednopłciowych do prawa krajowego. Polska nie musi zmieniać konstytucji. Nie musi umożliwiać zawierania małżeństw w polskich urzędach. Musi jedynie uznawać związki zawarte legalnie w innych państwach UE – do celów wykonywania praw przyznanych przez prawo Unii. Po wyroku TSUE sprawa wróciła do NSA. I 20 marca 2026 roku polski sąd powiedział to, co musiał powiedzieć: warszawski USC ma 30 dni na wpisanie małżeństwa Jakuba i Mateusza do polskiego rejestru. Jak złożyć wniosek Wniosek o transkrypcję zagranicznego aktu małżeństwa można złożyć w dowolnym urzędzie stanu cywilnego w Polsce. Do wniosku należy dołączyć: - Oryginał zagranicznego aktu małżeństwa - Tłumaczenie przysięgłe na język polski (jeśli dokument nie jest wydany na druku wielojęzycznym zgodnie z konwencją wiedeńską) - Dokument potwierdzający zamieszkanie lub pracę w państwie, w którym zawarto małżeństwo - Dowód osobisty Opłata skarbowa wynosi 50 złotych za wydanie odpisu zupełnego aktu. Co dalej? Timeline i niewiadome Koniec kwietnia 2026 – najprawdopodobniej wtedy poznamy wynik pierwszej transkrypcji warszawskiej pary (Jakub i Mateusz, małżeństwo z Berlina 2018). Akta z NSA wróciły do warszawskiego USC pod koniec marca, więc 30-dniowy termin upływa około 20-30 kwietnia. To będzie pierwszy praktyczny test: czy urząd faktycznie wpisze dwóch mężczyzn do rejestru, czy znajdzie nowe wymówki. Połowa maja 2026 – spodziewany termin realizacji wyroku WSA w Gorzowie dla Krzysztofa i Jakuba (wyrok z 15 kwietnia + 30 dni = połowa maja). Ich sprawa dotyczy USC w Słubicach. Od 20 marca każdy USC w Polsce ma obowiązek przyjmować wnioski od par jednopłciowych. Wyroki NSA i WSA nie dotyczą tylko konkretnych urzędów – są wiążące dla wszystkich organów administracji. Para z Krakowa, Wrocławia czy Lublina może złożyć wniosek dziś (18 kwietnia) i powinna dostać odpowiedź w ciągu 30 dni. Ale. Pytanie brzmi: czy urzędnicy faktycznie będą realizować wnioski, czy będą zwlekać czekając na nowe formularze od Ministerstwa Cyfryzacji? Tu może pojawić się opór administracyjny – "nie mamy procedur", "czekamy na wytyczne", "system nie pozwala". NSA przeciął te wymówki: trudności techniczne nie są usprawiedliwieniem. Jeśli system nie ma rubryk "pierwszy małżonek / drugi małżonek", urzędnik musi wpisać dane w stare rubryki "kobieta / mężczyzna". Brzmi absurdalnie? Pewnie. Ale prawo europejskie jest nadrzędne nad polskimi formularami. Nowe wzory dokumentów – Ministerstwo Cyfryzacji pracuje nad rozporządzeniem, które zamieni "kobieta / mężczyzna" na "pierwszy małżonek / drugi małżonek". Projekt jest w konsultacjach od stycznia. Kiedy wejdzie w życie? Ministerstwa mówią "wkrótce", ale nie podają daty. W kwietniu nadal pracują. A co z ustawą o osobie najbliższej? To osobna historia. Projekt trafił do Sejmu w styczniu 2026, pierwsze czytanie przewidziano na koniec stycznia. Stan na kwiecień: projekt tkwi w komisjach, większość jest podobno zapewniona, ale termin głosowania nie jest znany. Nawet jeśli ustawa przejdzie – a nie jest to pewne – będzie dotyczyć par, które podpiszą notarialną umowę o wspólnym pożyciu. Transkrypcja małżeństw z UE to zupełnie inna ścieżka, niezależna od woli polskiego parlamentu. Koniec wymówek Przez 25 lat – odkąd w 2001 roku Holandia jako pierwszy kraj na świecie zalegalizowała małżeństwa jednopłciowe – Polska mówiła "nie". Polska konstytucja chroni małżeństwo kobiety i mężczyzny. Polska tradycja. Polska suwerenność. Teraz okazuje się, że członkostwo w Unii Europejskiej oznacza nie tylko pieniądze z funduszy strukturalnych. Oznacza też zobowiązanie do uznawania małżeństw zawartych legalnie w innych krajach członkowskich. Nie trzeba ich wprowadzać – wystarczy uznać te, które już istnieją. Trybunał w Luksemburgu powiedział jasno: jeśli para polskich obywateli wyjechała do Niemiec, Hiszpanii czy Portugalii, tam wzięła ślub, tam pracowała i umocniła swoje życie rodzinne – a potem wraca do Polski – to Polska nie może udawać, że to małżeństwo nie istnieje. Dla urzędników to może być niewygodne. Dla setek par żyjących w prawnej próżni – to zmienia wszystko. I już nie chodzi o jeden wyrok jednego sądu. W ciągu miesiąca zapadły trzy podobne orzeczenia. Polskie sądownictwo administracyjne buduje spójną linię orzeczniczą. Rząd może próbować to spowolnić, ale nie zatrzyma. --- Źródła: - Wyrok NSA z 20 marca 2026 r., sygn. II OSK 216/21 - Wyrok WSA w Gorzowie Wielkopolskim z 15 kwietnia 2026 r. - Wyrok TSUE z 25 listopada 2025 r., sprawa C-713/23 - Wypowiedzi ekspertów dla portali: OKO.press, Krytyka Polityczna, Rzeczpospolita, TVN24, Queer.pl - Informacje z Ministerstwa Cyfryzacji (kwiecień 2026) Czytaj też: Nasz wiedeński ślub